Lodówka gospodarza melduje gotowość:
woda, soki, cola i oranżada bez limitu, a do tego piwo — klasyczne i bezalkoholowe (kierowcy, o Was też pomyśleliśmy).
Jest tylko jeden haczyk: barek jubilata kończy się dokładnie na piwie. Adam z alkoholem jest obecnie wyłącznie na „dzień dobry" — zna się, owszem, i to całkiem nieźle, ale nie stosuje. Czysta teoria, zero praktyki.
Dlatego jeśli Twoje serce bije do czegoś mocniejszego — przynieś swoją ulubioną butelkę, a my zapewnimy lód, kieliszki i powody do toastów. Umowa stoi? 🤝